JAK ZMOTYWOWAĆ SWOJEGO PARTNERA DO TRENINGU

JAK ZMOTYWOWAĆ SWOJEGO PARTNERA DO TRENINGU

JAK ZMOTYWOWAĆ SWOJEGO PARTNERA DO TRENINGU

Jesteś sportowym świrem ,ale Twój partner nie podziela tej pasji?  Chciałabyś zarazić go swoim hobby, prawda? A może sama dopiero chcesz zacząć przygodę ze sportem, ale brak Ci motywacji do działania? A jak wiadomo w grupie siła! Także oderwij swojego partnera sprzed telewizora i zachęć go chociaż na krótki jogging czy na wizytę w siłowni.

Jak znaleźć motywację do treningu?

  1. Postaraj się być sama motywacją dla partnera.

    Oczekujesz od chłopaka, żeby w tegoroczne lato nad basenem pojawił się na jego brzuchu sześciopak rodem z okładki Men ‘s Health? A Tobie samej daleko do fit sylwetki Joanny Krupy? Nie tędy droga. Pamiętaj, zmiany na lepsze zawsze zaczynaj od swojej osoby. Pokaż mu w jaki sposób można zacząć o siebie dbać. Kiedy zobaczy jak wracasz z treningu zmęczona , ale zawsze z uśmiechem na twarzy, może w jego głowie zaowocuje myśl , że warto pomęczyć się trochę dla tej bomby endorfinowej . A kiedy po miesiącu zobaczy znaczną poprawę Twojej sylwetki, pozazdrości Ci efektów.

  2. Znajdźcie odpowiednią formę aktywności fizycznej

    Twój mężczyzna nie wyobraża sobie pójścia na siłownię, bo uważa to za zbyt nudne? Nic na siłę, bo można się tylko zniechęcić. Grunt to dobranie właściwego treningu pod upodobania. Metoda prób i błędów jak najbardziej wskazana. Nie siłownia? To może basen? Nie rowery? To może jogging po parku obok albo jakiś trening crossfitowy ? Warto zmienić tok myślenia!- to nie jest dla nas kara, tylko świetna alternatywa do kolejnego wspólnego popołudnia spędzonego z dala od telewizorem. Przecież nikt nie chce nudy w swoim związku 😉

  3. Wyznaczajcie cele

    Zawsze w jakimkolwiek działaniu przede wszystkim powinieneś mieć jasno wyznaczony cel. Według mnie to totalny fundament. Zastanów się dlaczego chcesz zacząć? Jak chcesz wyglądać? Jak chcesz się czuć? Kiedy wszystko to sobie wyobrazisz, najlepiej zanotuj to w kalendarzu albo w specjalnie założonym do tego dzienniku . Konkretne cele ukierunkuje nasz umysł na ich osiągnięcie.
    Ważnym jest, abyś zapisywał to w pozytywnej formie np. ‘Ważę X kg’ a nie „Nie mam nadwagi”. Pozytywne afirmacje przyciągają pomyślne wyniki.

  4. Określcie rezultaty

    Cele macie już wyznaczone. Więc zastanówcie się teraz nad ich rezultatami.
    W wyobrażeniach jesteś już szczupła, Twój mężczyzna pozbył się fałdki z brzucha, a kondycja powróciła Wam jak z lat dzieciństwa. Co Wam to da? Zmieścisz się w swoje ulubione jeansy w rozmiarze 36, na zakupy będziesz chodziła już z chęcią. Nie będziecie się ukrywać za parawanem na plaży, staniecie się w swoich oczach jeszcze bardziej atrakcyjni, a satysfakcja z życia seksualnego wywinduje wysoko do góry. Brzmi zachęcająco? Weź swój zeszyt i zapisz wszystkie te korzyści, które mogą nastać po regularnych treningach, nawet te najmniejsze.

 

Kiedy już zaczęliście…

Pierwszy okres treningowy często jest najłatwiejszy w szczególności jeżeli chodzi o kwestię motywacji. Kiedy widzisz rezultaty po pierwszych miesiącach na siłowni (które nota bene są zazwyczaj najbardziej widoczne) z większym entuzjazmem wybierasz się na kolejne treningi. Jesteśmy naprawdę podekscytowani i zniecierpliwieni kolejnych efektów. Ale… gdyby każdy mężczyzna miał cały czas takie same przyrosty masy mięśniowej jak na początku przygody z siłownią, to wszyscy za kilka lat mogliby śmiało startować na Mr. Olymia . Podczas gdy co druga kobieta byłaby jednym z Aniołków Victoria Secret’s gdyby tylko waga spadałaby z taką samą lekkością jak na wstępie. Niestety nie jest do końca tak kolorowo jakbyśmy tego chcieli i nasz organizm w pewnym momencie mówi nam „stop’’. I właśnie w tych sytuacjach kiedy nasz progres wizualny nagle staje w miejscu nasza motywacja często odchodzi w kąt.  I co wtedy?

Jak utrzymać motywację do treningu?

  1. Po pierwsze nie traćcie wizji z oczu.

    Pamiętasz dlaczego zacząłeś? Jakie były Twoje cele? Inspiracje? Powróć do tego wszystkiego, poprzeglądaj swoje zapisane zdjęcia fitness modeli dzięki którym zacząłeś walkę o piękniejsze i zdrowsze ciało. Powróć do zeszytu z celami i zastanów się czy warto po prostu tak wszystko zakończyć.

  2. Monitorujcie osiągnięcia

    Z tygodnia na tydzień zapisuj swoje wyniki- to bardzo ważne. Zrzucone kilogramy czy centymetry w obwodzie, pokonane dystanse bądź poprawiony czas na daną odległość. Warto zapisywać zmiany swojej sylwetki również poprzez zdjęcia. Często jesteśmy zbyt surowi dla samych siebie i nie zauważamy, nie doceniamy swoich progresów z dnia na dzień. Natomiast kiedy porównamy zdjęcie sprzed dwóch miesięcy do obecnej sylwetki nasza duma z własnych dotychczasowych osiągnięć da nam dużą dawkę motywacji

  3. Motywuj słowem

    Mnie osobiście nic bardziej nie motywuje jak dobre słowo właśnie od partnera. Więc dostrzegaj każdą małą zmianę i mów o tym śmiało jak bardzo jesteś dumny ze swojej drugiej połówki.

  4. Nagradzajcie się za swoje sukcesy

    Wydaje Ci się to zbyt infantylne? Nic bardziej mylnego.
    Założyłeś sobie, że w miesiąc nie opuścisz ani jednego treningu, albo że łącznie przebiegniesz X kilometrów, a dzięki swojej silnej woli udało Ci się wszystko zrealizować to ewidentnie zasłużyłeś na nagrodę 🙂 Sprezentuj sobie jakąś małą rzecz, albo wypad do spa który da Ci jeszcze więcej energii na kolejne treningi. Jeżeli tylko znasz wszystkie założenia swojego partnera , takie niespodzianki po wykonanych zadaniach również będą naprawdę motywujące.

  5. Zapisujcie się na imprezy tematyczne

    Targi sportowe gdzie możesz spotkać wiele znanych osób ze świata fitness daje również wiele bodźców do działania. Przekonujemy się wtedy , że idealne sylwetki nie istnieją jedynie na okładkach czasopism, ale trzeba nad nimi po prostu wytrwale pracować, bo jest to możliwe! Zwykle na takich targach dostajemy multum ciekawej wiedzy i pozytywnej energii ( i wiele próbek smacznych białek 😛 )

 

W związku partnerskim trzeba wspierać się w każdej chwili. Wspólne treningi mogą nam dać wiele miłych, wspólnie spędzonych chwil. Nakręcajmy się nawzajem i  bierzmy z życia jak najwięcej. Bądźmy dumni ze swoich sylwetek i genialnej kondycji.
Motywacja płynąca ze strony najważniejszej osoby jest niezastąpiona, pamiętajcie o tym!

 

Pozdrawiam, Magda.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.


%d bloggers like this: